Opowiadanko w trzech punktach.

W ciągu ostatniego tygodnia widziałam następujące osobliwości:

Punkt pierwszy. J. Kwaśniewską na zakupach w MarcPolu u nas w Wilanowie. Wyglądała ładnie { gdy powiedziałam to przyjaciółce powiedziała: przestań }. A więc wyglądała ładnie. Miała na sobie wąską bawełnianą sukienkę, jasną, w duże kwiaty, w bardzo przeze mnie lubianym brudnoróżowym kolorze.

Dużą torbę na ramię, zegarek, korale i klapki na małym obcasiku. Stała w długiej kolejce do kasy.

Punkt drugi. Przy wejściu do sklepu czekał na swoją panią kot. Czarno–biały, bardzo grzeczny. Pani też o kulach. Nigdy w życiu nie widziałam żeby kotek bez smyczki i obróżki czekał na swojego pana pod sklepem.

Punkt trzeci. Widziałam jadąc Traktem Lubelskim olbrzymi szyld przy firmie sprzedającej materiały budowlane:

Galanteria betonowa

Myślałam, że galanteria to trochę pasmanteria, trochę paski do zegarków, trochę jakieś ciuchy. A tu proszę:

Galanteria betonowa

  

 

GALANTERIA I BAGAŻ

 

 

Obuwie i galanteria
 

Drobna galanteria skórzana

 

·         Breloki

·         Portfele

·         Saszetki

 

paski skórzane


 

ZAMKNIJ